48 000 osób w zasięgu w dwa tygodnie, na budżecie fundacji
Jak małomiasteczkowa kawiarnia, która finansuje kobiety w biznesie, dała się znaleźć dalej niż koniec własnej ulicy.

Co przepadało
Kawa i Relaks parzy dobrą kawę na Dworcowej w Skierniewicach i finansuje fundację wspierającą kobiety zakładające firmy. Za końcem ulicy nikt nie wiedział, że lokal istnieje.
Miała do powiedzenia dwie rzeczy naraz, misję i kawę, żadnego budżetu, żeby powiedzieć je głośno, i miasto na tyle małe, że wydać źle znaczy tyle samo, co nie wydać wcale.
Odzyskanie
Stanęła strona niosąca i ofertę, i pracę fundacji, żeby opowieść i zaproszenie lądowały w tym samym miejscu.
Posty przeszły ze zdjęć wnętrza na zdjęcia jedzenia, bo to jedzenie zbiera kliknięcia, a kampanie trzymały się promienia dwóch do trzech kilometrów, z naciskiem na śniadania i lunche.
Co wróciło
48 000Osób w zasięgu w dwa tygodnie
434Kliknięć z promienia kilku kilometrów
Kawiarnia należy do fundacji wspierającej kobiety zakładające firmy, więc budżet był mały i każda złotówka musiała trafić. Kanapka z camembertem i żurawiną pobiła w tej kampanii każdy inny post.
Od założyciela
Mój tata całe życie prowadził restauracje.
Wychowałem się w jednej z nich. Widziałem, jak agencje robiły mu dokładnie to, co ta strona przed chwilą opisała.
Wszyscy, którzy to budujemy, jesteśmy blisko gastronomii. To nie jest zakład o rynek z zewnątrz. To jest osobiste.
Patryk Pijanowski
Założyciel mysite.ai


