442 nowych gości przy 550 zł na reklamy
Jak rodzinna pizzeria, która zapełniała się w każdy weekend i pustoszała w każdy poniedziałek, odzyskała pozostałe cztery dni.

Co przepadało
KARAT od lat robi pizzę z pieca na drewno w Wiązownie, ze stałymi gośćmi, którzy w sobotę przychodzą bez zaproszenia. Od poniedziałku do czwartku były to pojedyncze stoliki.
Okolica rosła, a nowi mieszkańcy nie mieli pojęcia, że lokal istnieje. Nie było strony, więc każdy, kto szukał czegoś do zjedzenia w pobliżu, trafiał na kartę, godziny i telefon konkurencji.
Odzyskanie
Stanęła prosta strona z prawdziwą kartą, własnymi zdjęciami kuchni i możliwością rezerwacji, więc wyszukanie, które kończyło się u konkurencji, kończy się tutaj.
Zdjęliśmy z właścicielki Facebooka i Instagrama, trzy do pięciu postów tygodniowo, i skierowaliśmy małe kampanie do osób mieszkających kilka kilometrów dalej, które mogły usiąść przy stole tego samego wieczoru.
Co wróciło
442Osób, które zadzwoniły, napisały lub zarezerwowały po reklamie
550 złCały budżet kampanii, który za tym stoi
Średni rachunek w KARAT to 60 do 80 zł, więc kilkunastu z tych 442 gości pokrywa kampanię. Reszta to różnica między pustym wtorkiem a pracującym.
Od założyciela
Mój tata całe życie prowadził restauracje.
Wychowałem się w jednej z nich. Widziałem, jak agencje robiły mu dokładnie to, co ta strona przed chwilą opisała.
Wszyscy, którzy to budujemy, jesteśmy blisko gastronomii. To nie jest zakład o rynek z zewnątrz. To jest osobiste.
Patryk Pijanowski
Założyciel mysite.ai


